Start w działalność w mediach społecznościowych trzeba zacząć o budowy pewnej bazy czy też zaplecza. Jest nim blog. To w nim powinno się skupiać całą działalność w internecie, a wykorzystywać do tego różne serwisy, które pozwalają zrobić <embed> na blogu. Dzięki temu mamy takie “centrum dowodzenia”, gdzie jest początek kształtowania naszego personal brandu.
O zagadnieniach startu w media społecznościowe mówił Maciek “Mediafun” Budzich podczas szkolenia “Wizerunek w sieci. Podstawy” organizowanego przez Suportio i Vidnet z Grupy MLM. czytaj dalej »
Jakże popularnym parę lat temu sposobem na zarobienie pieniędzy przez Internet (a może i nie tylko?) były maile tupu:
wpłać na pierwsze podane konto x zł, skasuj pierwszy nr i dopisz na końcu numer swojego konta w banku.
Później ta metoda ewaluowała do postaci zakupu pewnego „produktu”. To mechanizm piramidy finansowej, któremu podana ewaluacja miała pomóc zachować formę zgodną z prawem. czytaj dalej »
Byłem wczoraj na warsztatach z poradnictwa zawodowego. Zajęcia zorganizowano w ramach projektu unijnego, który moja szkoła prowadzi. Zajęcia były oczywiście prowadzone przez wykwalfikowanego doradcę zawodowego (przy wykorzystaniu odpowiednich materiałów :)).
Jakież było moje zdziwienie, gdy dostałem te materiały do ręki. Na stronie tytułowej widniał taki oto napis:
Z drobnym opóźnieniem, ale już jest :).
Następnego dnia po Kursie Skutecznego Działania uczestniczyłem w kolejnym: E-Biznes w Praktyce. Oczywiście organizowanym przez KCBE :).
Tym razem Kamil Cebulski mówił o swoich doświadczeniach w prowadzeniu działalności w Internecie. Kilka godzin użytecznych rad robi swoje. Człowiek wychodzi pełny pomysłów i nie wie od czego zacząć.
A jeżeli dodać do tego, że był to kolejny dzień tak intensywnych doświadczeń, to otrzymamy mieszankę wybuchową.
Jedną z rad Kamila było to, aby promować się wszystkimi możliwymi sposobami, za które nie musimy płacić. Pieniędzy nie używamy do promocji w Internecie, gdyż reklamą nie zyskamy uznania. Oczywiście pomijam tutaj czarny PR (“niech mówią o nas cały czas, tylko niech nazwiska nie przekręcają” – to tak w skrócie).
To dla mnie jedna z ważniejszych myśli po tym szkoleniu. Jedną z konsekwencji tego była zmiana designu strony :). Mam nadzieję, że się podoba.

Podczas przerw poznałem wielu interesujących ludzi, wymieniłem się doświadczeniami.
A dodatkowo mam jeszcze zdjęcie z milionerem :).
P.S. Co do zapowiadanego artykułu, o tworzeniu prezentacji multimedialnych, informuję, że jest gotowy i czeka na publikację. Więcej informacji wkrótce.
Mam dwa wyjścia: albo zacząć standardowo (“Dnia 11 października 2008r. byłem na…”; chociaż polonistka w podstawówce mówiła, żeby nie zaczynać sprawozdania od słowa “Dnia” :) ) lub zacząć nieszablonowo (“Poznałem 2-latka, który opowiedział o swoim dążeniu do niezależności”).
Ale że jestem leniwy :), to zacznę standardowo:
11 października 2008r. byłem na Kursie Skutecznego Działania organizowanego przez fundację Kamila Cebulskiego. Kamil, młody milioner :), w zaskakujący sposób potrafi przedstawić sposób myślenia “tych” bogatych, ale skoro już sam jest milionerem… :)
Po nim wystąpił Jerzy Kostowski (o którym wspominałem również tutaj), który opowiedział o odpowiedzialności i skutecznym wyciąganiu wniosków.
U Jurka szczególnie cenię to, w jaki sposób podpiera się prezentacjami multimedialnymi. Dla mnie, jako dla człowieka technicznego, ważne jest, aby taka prezentacja była przejrzysta i stanowiła podporę dla prowadzącego, a nie posiadała mnóstwo tekstu, który przedstawiający po prostu przeczyta. O technikach i zasadach tworzenia prezentacji będzie w innym wpisie, bo to temat rzeka.
O prezentacji multimedialnej było już słowo, więc teraz o sposobie mówienia.
Po Jurku wystąpił Krzysztof Pauch (czemu nie ma jeszcze swojej strony? :). Opowiedział po prostu o swoim życiu, o drodze, jaką przeszedł, by stać się człowiekiem niezależnym. Dla mnie zaskakująca była pasja, z jaką o tym mówił i jak przekazywał swoje emocje. Dogłębnie zanalizował jego wystąpienie Jurek na swoim blogu. A poza tym, jest młodszy ode mnie: ma 2 lata po drugiej pięćdziesiątce :).
A na końcu, jako że organizator nie ma nigdy dość :) wystąpił ponownie Kamil. Właściwie to dokładnie nie wiem o czym mówił, ale mówił ciekawie :) Mówił o konsekwencji w działaniach, a ja z tego wyciągałem wnioski.
I tak pozytywnie naładowany, czekałem na kolejne szkolenie nazajutrz (ale o tym później).